Tradycyjna góralska gościnność

To, co zawsze ujmowało mnie w ludziach oferujących noclegi w górach, to niebywała wprost, tradycyjna góralska gościnność. Społeczność górali jest środowiskiem dosyć zamkniętym. Mają oni swoją tradycję, swoją przepiękna gwarę, stroje ludowe, którymi chętnie popisują się przed turystami, charakterystyczną ludową muzykę, którą my, cepry uwielbiamy i czasem staramy się naśladować, choć zwykle bez większych sukcesów. Polacy z innych regionów kraju uwielbiają wszystko co góralskie, podziwiając nie tylko piękno tych stron, ale również postawę życiową i dumę mieszkańców gór, których trudne warunki życia uczyniły twardymi i silnymi ludźmi. Konieczność pomagania sobie nawzajem w tych trudnych warunkach sprawiała właśnie to, że górale stali się zamkniętą enklawą. Jednakże mimo to, a może właśnie dlatego, górale są również ludźmi niezwykle życzliwymi i bardzo gościnnymi. Dotyczy to nie tylko osób oferujących zarobkowo noclegi w górach, bo oni oczywiście muszą być uprzejmi i gościnni w stosunku do swoich klientów – wszak od tego zależy ich dochód, ale zasada ta rozciąga się na społeczność góralską w całości. Zawsze uśmiechnięci i przyjaźnie nastawieni tubylcy czarują przyjezdnych swoim dobrym humorem, pozytywną energią i chęcią do niesienia pomocy w razie potrzeby. Przejawem góralskiej gościnności jest również sposób, w jaki miejscowi traktują turystów przy stole. Jeśli wykupiłeś domowe posiłki w tym samym miejscu, gdzie noclegi, gospodyni za punkt honoru ma dogodzenie twojemu gustowi kulinarnemu. Jeśli nie zjesz wszystkiego, co ci poda (a porcje są potężne) gaździna czuje się osobiście urażona i widać, że jest jej przykro. Gościnna góralska gospodyni dba o żołądek swoich gości w sposób, jakiego nie doświadczysz nigdzie indziej, rozpieszczając ich podniebienia tradycyjnymi potrawami kuchni góralskiej.